KUCHNIA PAPIESKA


Wybierz interesujący Cię fragment tekstu:

Kiedy kardynał Karol Wojtyła został papieżem, rodacy - z miłości do niego - zaczęli mu przysyłać i przywozić do Watykanu przeróżne wiktuały: kiełbasy, oscypki, a zwłaszcza słodycze, za którymi przepada.

Nugat dla Ojca Świętego  < do góry >
Przed inauguracją pontyfikatu zebrała się tego spora kupka. Uwagę Polaków zgromadzonych na pierwszej audiencji generalnej w Auli Pawła VI zwróciła paczuszka z podpisem jakby wykaligrafowanym dziecięcą rączką: "Nugat dla Ojca Świętego". Wśród pielgrzymów znalazł się redaktor Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Tadeusz Nowakowski, i widząc tę paczuszkę, puścił w świat wiadomość, że polskie dzieci przesłały Papieżowi paczkę nugatów, czyli ciastek z orzechami i miodem. Tymczasem nadawcą słodkiej przesyłki nie było dziecko, ale bratowa biskupa Tadeusza Pieronka, która miała bardzo dziecięcy charakter pisma.
Paczka - jak zapewnia biskup Pieronek - dotarła do rąk adresata. Charakterystyczne, że wówczas nikt sobie nie wyobrażał, iż ktoś mógłby skrzywdzić Papieża i nie sprawdzano, czy żywność przysyłana mu przez rodaków nie jest zatruta.

Watykan pachnący jajecznicą  < do góry >
"Naprawdę trudno powiedzieć, co Ojciec Święty lubi najbardziej, gdyż nie ujawnia raczej swoich kulinarnych preferencji. Wiadomo jednak, że bardzo lubi ziemniaki z zsiadłym mlekiem" - twierdzi biskup Tadeusz Pieronek.
Rzeczywiście, Jan Paweł II nie jest wybredny i polskie siostry sercanki, prowadzące jego gospodarstwo, nie mają najmniejszych problemów z przygotowywaniem mu posiłków. Zresztą Karol Wojtyła, zadowalający się "byle czym" w czasie swoich wypraw turystycznych ze studentami, także i podczas pełnienia posługi biskupiej słynął ze skromnego trybu życia i nigdy nie uchodził za wyrafinowanego smakosza.
Dlatego szokiem dla stałych mieszkańców pałacu apostolskiego, przyzwyczajonych do dietetycznych posiłków przygotowywanych dla Pawła VI, był dochodzący z kuchni papieskiej zapach smażonej dla Jana Pawła II jajecznicy na boczku. Takiego dania nie przyrządzano tu chyba nigdy, odkąd powstała instytucja papiestwa.

Bułeczki i kiełbasa  < do góry >
Na śniadanie siostry sercanki przynoszą Papieżowi zazwyczaj kawę, mleko, ser, jajka, dżem, owoce, masło i pieczywo, także grzanki. Kawę z mlekiem podają Janowi Pawłowi II, natomiast gościom, którzy nieodłącznie towarzyszą mu podczas śniadania - wedle życzenia.
Na stole w koszyku zawsze stoją także słynne włoskie bułeczki, które Papież bardzo lubi. Ksiądz Mieczysław Maliński, przyjaciel Ojca Świętego, opowiada anegdotę z dawnych lat, kiedy Karol Wojtyła przyjeżdżał do Rzymu i zatrzymywał się w Kolegium Polskim. Namawiany przez księdza Malińskiego do jedzenia ciemnego chleba, Karol Wojtyła zareagował słowami: "Człowieku, przecież ja po to przyjeżdżam do Rzymu, żeby jeść te dziurawe bułki!".
Jeszcze nie tak dawno na papieskim stole pojawiała się często także kiełbasa na gorąco. Obecnie, po wielu operacjach, jakie przeszedł Papież, jego menu jest skromniejsze, bardziej dietetyczne.
Warto też wiedzieć, że prawie wszystkie podstawowe produkty na papieskim stole pochodzą z watykańskiej fermy w Castel Gandolfo.
Skądinąd w Castel Gandolfo czekają też zawsze na Jana Pawła II znakomite ciasteczka, które od dziesięcioleci wypieka specjalnie dla kolejnych papieży miejscowa rodzina Moronich.

Z kuchni polskiej do włoskiej  < do góry >
Na obiad podawane są głównie specjały kuchni włoskiej. Ksiądz Maliński, pytany kiedyś, dlaczego Papież preferuje tę właśnie kuchnię, skoro gotują mu polskie zakonnice, odparł: "Żeby poznać kulturę danego kraju, trzeba również jeść to, co ten naród je".
Jadłospis jest skromny: oprócz nieodłącznego spaghetti, które Papież lubi, podawane są zupy (w tym często jego ulubiona - jarzynowa), mięsa (najchętniej cielęcina), ryby (najlepiej karp po żydowsku), a także flaczki i pierogi.
Na deser serwowane są owoce i ciastka, szczególnie sernik i szarlotka.
Wszystko to popija Papież rozcieńczanym wodą białym winem z papieskiej winnicy. Przy czym - jak informuje niezastąpiony ks. Maliński - Jan Paweł II łączy te dwa płyny nietypowo: wino wlewa do kieliszka z wodą.
Niezbyt wyrafinowany jest także ostatni posiłek, zawsze wegetariański. Na kolację Papieżowi i jego gościom podawana jest zupa, pizza, ser oraz wino.

Dopiero w podróżach je się wykwintniej  < do góry >
Inaczej ma się rzecz podczas podróży zagranicznych Papieża, kiedy to gospodarze wychodzą nieraz ze skóry, aby ugościć go jak najbardziej wyszukanymi potrawami.
19 czerwca 1998 roku, kiedy Papież goszczony był w arcyopactwie benedyktynów w austriackim Salzburgu, zakonnicy podjęli go pstrągiem, struclą jabłkową oraz winem rocznik 1997 z winnicy Töre w dolnej Austrii. Natomiast 9 czerwca 1997 roku na papieskie śniadanie w krakowskim domu kanoników podano galantynę z kurczaka, bunc (rodzaj owczego sera), salceson i kiełbasę. A na deser - wspaniałe wypieki. Wszystkie te dobra były darem sióstr albertynek z Krakowa. Oczywiście Papież nie jest w stanie nawet skosztować tych wszystkich specjałów.
Niektórzy jednak - wiedząc, że Ojciec Święty nie lubi przesady - poprzestają na skromnym posiłku, a kiedy wizyta papieska wypada w piątek, podają jedynie ryby i ciasta.
Także przewoźnicy lotniczy, z których usług korzysta papieska świta podczas pielgrzymek, starają się urozmaicać mało wyszukany jadłospis Papieża. I tak na przykład na pokładzie samolotu, który w 1997 roku odwoził Papieża i 90 towarzyszących mu osób z Polski do Rzymu, serwowano tartinki z kawiorem i łososiem, zsiadłe mleko, młode ziemniaki, zrazy wołowe z sosem z borowików, kaszę gryczaną, a na deser struclę makową i pączki. Jednak także podczas podróży i pielgrzymek podstawowe menu papieskie jest przygotowywane przez dwie towarzyszące mu sercanki-kucharki.

Pizza "Wojtyła"  < do góry >
Przedsiębiorczy producenci nierzadko wykorzystują papieży do reklamowania swoich wyrobów. Tak było już z Piusem XII. Po wyborze na papieża jego ulubione danie właściciel lokalu "Tartufo" w Rzymie, gdzie bywał na kolacjach jako kardynał, nazwał tortellini alla papalina. Kiedy "Tartufo" przestał istnieć, nowy właściciel przemianował lokal na "La Miranda", ale w jadłospisie pozostawił papieskie tortellini.
Również obecny Ojciec Święty jest wykorzystywany przez producentów i kucharzy. Podczas wizyty Jana Pawła II w 1997 roku w Austrii sprzedawano wino "papieskie". Natomiasenci pizzy, którzy 25 października 2000 roku przybyli na spotkanie branżowe z okazji Jubileuszu 2000 lat chrześcijaństwa, upiekli na oczach mieszkańców Wiecznego Miasta 50 tysięcy sztuk tego włoskiego przysmaku. Była też pizza "Wojtyła", z kwiatami dyni i papryką.

PRZEPISY NA ULUBIONE POTRAWY PAPIEŻA:  < do góry >

Spaghetti all'amatriciana  < do góry >
25 dkg spaghetti, 10 dkg wędzonego surowego boczku, puszka pomidorów bez skórki, 1 mała cebula, 1 ząbek czosnku, 1/4 strączka czerwonego pieprzu, 2 łyżki oliwy, 1 łyżeczka suszonego rozmarynu, 1 łyżeczka suszonego tymianku, 30 dkg tartego parmezanu, mały kieliszek białego wina.
Na dużej patelni rozgrzać oliwę. Drobno posiekaną cebulę krótko poddusić. Dodać pokrojony w grubą kostkę boczek, podsmażyć na złoto. Podlać winem. Drobno posiekany czerwony pieprz wrzucić do cebuli z boczkiem, dodać przetarte przez sito pomidory, posolić i dusić ok. 20 min. Spaghetti ugotować w osolonej wodzie al dente, odcedzić. Do sosu dodać rozgnieciony ząbek czosnku, doprawić rozmarynem i tymiankiem. Polać spaghetti sosem i posypać parmezanem.

Minestrone - włoska zupa jarzynowa  < do góry >
1 cebula, 2 ząbki czosnku, nieduży kawałek białej kapusty, 1 ziemniak, 2 marchewki, 1 pietruszka, 3 łodygi selera naciowego, 1 mały por, 2 pomidory, 10 dkg zielonego groszku, 10 dkg białej fasoli z puszki, 5 dkg wędzonego boczku, 1 litr lekkiego rosołu mięsnego (może być kostka), 2 łyżki oliwy, 1 listek laurowy, natka pietruszki, parę gałązek bazylii, tymianku, rozmarynu, sól, pieprz
Obrane cebulę i czosnek pokroić w drobną kostkę. Jarzyny umyć i drobno pokroić. Boczek pokrojony w kostkę podsmażyć na oliwie w dużym garnku. Dodać cebulę i czosnek, lekko zeszklić. Dodać twardsze jarzyny (ziemniak, marchewki, pietruszkę, seler naciowy). Poddusić 5 minut, a następnie dodać jarzyny miękkie (pomidory obrane ze skórki, groszek, białą fasolę, kapustę, pory) i dusić chwilę razem. Wlać rosół, zagotować razem z pęczkiem ziół 1/2 godziny. Wyjąć zioła, przyprawić solą i pieprzem, posypać siekaną zieloną pietruszką.

Wyborny sernik   < do góry >
Kruche ciasto
3 szklanki mąki, 25 dkg masła, 1/2 szklanki cukru pudru, 4 żółtka, 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Masa serowa
1kg sera białego, tłustego, mielonego, 25 dkg masła, 1 szklanka cukru pudru, 2 białka, 8 żółtek, 1,5 torebki budyniu, skórka otarta z 1 pomarańczy, kandyzowana skórka pomarańczowa, rodzynki.
Posiekać wszystkie składniki ciasta nożem, a następnie zagnieść ciasto i włożyć na 1/2 godz. do lodówki. Odciąć 1/3 ciasta, resztą wylepić tortownicę (26 cm średnicy). Upiec na jasnozłoty kolor. Ostudzić. Wszystkie składniki masy oprócz 2 białek utrzeć w malakserze na aksamitną puszystą masę. Delikatnie wmieszać 2 ubite białka, otartą skórkę pomarańczy, rodzynki i kandyzowaną skórkę pomarańczową. Masę wylać na podpieczony kruchy spód w tortownicy. Na grubej tarce utrzeć resztę ciasta i posypać masę. Piec w temperaturze 170 stopni. Gotowe posypać cukrem pudrem.


Materiały pochodzą ze strony: www.muzeumwspomnien.pl/index.php

Powrót do >>> Strona Główna


© 2003 Jasiek Knigawka